Witajcie.
Wczoraj mnie coś zaniepokoiło w wyglądzie kontrolek po włączeniu stacyjki. Chwila zastanowienia i...
Jak jest zimna, powiedzmy po kilku godzinach postoju, nie świecą mi kontrolki mające związek z czujnikami i okolicami silnika, czyli:
- poziom oleju,
- poziom płynu hamulcowego,
- ładowanie.
Nie przypatrzyłem się, czy ciśnienie oleju też zdechło, ale w momencie zastartowania silnika wszystkie w/w zaświecają się na moment, można rzec, że mrugną i gasną w chwili takiej jak zawsze.
Reszta, czyli: ABS, silnik, otwarcie drzwi i ręczny świecą i działają normalnie.
Schemat pokazuje, że te trzy kontrolki mają punkt wspólny gdzieś w "obwodzie ładowania akumulatora" - według jednej książki, czy w alternatorze po kablu żółtym z czerwonym paskiem - według drugiej.
Czy ktoś wie, gdzie dokładnie kończy się ten przewód w alternatorze ?
Czyżby alternator się kończył ? Ostatnio jak wymieniałem szczotki, to komutatory nie wyglądały za ciekawie. Wyrzeźbione dość konkretne rowki. Gość w zakładzie mówił, że raczej nie bardzo jest z czego stoczyć, bo może braknąć materiału.
Mam się czepić wirnika czy szukać gdzieś indziej ?
Ktoś przerabiał temat ?
Pozdro.
-----------------
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***

