Wczoraj w trakcie jazdy na rondzie zgasł mi silnik i za cholerę niechciał
zapalić.Po wstępnych oględzinach: brak iskry.Przyczyny mogły być różne cewka zapł. komp. halotron.....A wiecie co było ???Dziura w palcu rozdielacza!Iskra waliła do masy.Przepalił się opornik w palcu i wypaliła się dziura.Miał ktoś taki przypadek???
P.S.Dzięki dla Marekcaramba za zholowanie !!!
