Cytat:
|
czy wsadziłeś może do swojego bolidu używany silnik nie rozkręcając go i nie sprawdzając w jakim jest stanie? Jeżeli tak, to niestety jesteś kolejnym przykładem na to, że nie wolno tak robić. |
|
Nie do końca z tym się zgadzam... Ja tak postąpiłem dwa i pół roku temu, zrobiłem już ponad 30tys. km. Do tej pory miałem kłopot z pompą wody i nie dawno z wyciekami oleju z którymi sobie już poradziłem i obecnie jest ok. Silnik nie wykazuje jak na razie śladów zużycia- zero progów na cylindrach, gładź idealna... oleju bierze ok 0,3-0,5 l na 1000km, co jest mniejszą wartością niż w moim poprzednim, seryjnym silniku. Oczywiście nie montowałem tego silnika w ciemno. Wcześniej mogłem pojeździć troszkę dawcą, m.in. przyjechałem nim z Gdyni-ok. 350km. Dopiero po przebadaniu stwierdziłem, ze wszystko ok i można montować
Być może dopisała mi odrobina szczęścia, jednak sądzę, z dzisiejszego punktu widzenia, że dobrze postąpiłem. Pewnie, że rozsądniej byłoby rozebrać wszystko i wyremontować, jednak gdy ma się ograniczone fundusze to wydatki trzeba obcinać. Między innymi dlatego, ale także dla czystej przyjemności

, sam dokonywałem wszystkich przeróbek. A teraz może cieszyć nie tylko moje oko