Mam 2000zl i lade samare 1.3 z 92 roku. Na benzynie nie da sie jechac przy zimnym silniku, zreszta nawet jak sie nagrzeje to pali ze 30l albo i wiecej. Gaznik regulowany dwa tygodnie temu i to samo. Dostaje za duzo benzyny ciagle. Jest instalacja lpg, na trasie spala 10l. Gaz regulowany ze 2 miesiace temu. Silnik, nie wiem, kolami nie zapiszcze, na piachu moze czasem sie zakreca
do 100km/h rozpedza sie oj dlugo, czasem w ogole. Na trasie wyciagam na prostej max 105km/h, kiedys z gorki udalo sie 130. No a jak wiatr mocniejszy to ledwo 90 ciagnie. Skrzynia 5-biegowa. Wczoraj przejechalem 150km z noga w podlodze i jechal 90-100km/h, wiecej nie mogl. Tiry na trasie na swiatlach ruszaja szybciej
Blacha w stanie jako takim, sa zaczatki rdzy, babelki pod lakierem, pod progi rdzewieja, jak zmienialem kola to mi sie podloga podgiela i troche blachy pokruszylo. Na blotniku nacisnalem babel na lakierze i mi sie dziura zrobila
Silnik oleju nie bierze nic. Ma nowy akumulator, odpala w zime ladnie i szybko, no tyle ze musi sie troche pogrzac zanim gdziekolwiek rusze, bo na benzynie sie nie oplaca. Majac ja od lipca tego roku wymienilem rozrusznik, akumulator, przewody chlodnicze, plywak w gazniku, naprawilem wyciekajacy gaz, i cos jezcze na pewno czego nie pamietam. W sumie to niewiele, fakt ze wszysto to, wraz z plynami kosztowalo mnie ok 600zl, czyli w sumie tez nieduzo(chyba?). Teoretycznie niewiele
No i plus ogromna ilosc benzyny. Do wymiany tarcza sprzegla, zawory i kompresja niby ok (tak mowil mechanik, ale czy faktycznie to sprawdzal to nie mam pojecia). Na mechanice sie znam nieco wiecej jak znam zycie seksualne komarow
Auto kupilem w lipcu za 500zl bez przegladu i ubezpieczenia,raczej auto zadbane, koles zajmowal sie nim jak cos bylo nie tak,ale jezdzil rzadko kiedy tylko po miescie. a po miescie jezdzi sie dobrze i przyjemnie, jednak na trasie nie bardzo. Przebieg ~160tys. To tyle o ladzie jesli nic nie pominalem. Jezdzi sie komfortowo
Druga sprawa - mam mozliwosc kupna vw polo za 1500zl z 1985 1.3 w lpg z przegiem ~ 150tys. Gazu pali 8l, benzyny kolo 7, ale da sie go odpalic na gazie i jechac. Jezdzi sie rpzyjemnie, fakt ze bardziej komfortowo wole siedziec w ladzie
Skrzynia 4 biegowa, nie ma problemow zeby jechac przepisowe 110km/h. Blacha, stan sporo lepszy od lady, tj. nie ma zadnych zaczatkow rdzy. Stalo jakies 10 lat w garazu nie ruszane, jezdzi juz od 2-3 lat. Auto zadbane, widac i czuc, no i ufam koledze (jego auto). Z ubezpieczeniem i rejestracja wyszloby mnie nieco ponad 2000zl, czyli tyle ile mam.
Teraz najwazniejsze - potrzebuje auta w szczegolnosci na trase, takiego, ktory pojedzie dokladnie tyle ile chcei jak chce. Czyli jak chce 110 to tyle jade, nie musze czekac na gorke, ani nie musze podjezdzac pod gorke, ciagnac ledwo 80. Prosilbym o rade co wybrac? Ja naprawde nie mam na ten temat doswiadczenia , ani ni mam sie kogo w realu poradzic. Nie mam takze warunkow i sprzetu zeby osobiscie zajmowac sie samochodem. No i nie mam zadnego znajomego ani nie znam zadnego dobrego mechanika, do ktorych juz mam straszny wstret. Na chyba 4 odwiedzonych, kazdy spartolil robote (nie tylko lade, fiata uno mojej narzeczonej tez).
Pewnie czesc z Was odpowidzialaby ze to moje auto, moja kasa i musze sam sie zastanowic, ale ja nie mam pojecia
Nie oddam lady do jakiegos obcego mechanika zeby mi ja porzadnie zrobil, bo nie chce kolejny raz tracic na to kasy. A sam nie jestem w stanie nic zrobic (nie mowiac o tym ze musialbym sie dopiero "naucyzc"). Przyzwyczailem sie do lady, przyjemnie sie jezdzi, no ale... jest to ale opisane powyzej. Dodajac do tego ze jak na takie osiagi to spalanie ma nieekonomiczne. Chcialbym pozostac przy ladzie, ale nie wiem czy nie przerosna mnie koszty. A po prostu wiecej chwilowo nie mam, a auta potrzebuje na biezaco.
Uff, ale sie rozpisalem. Dziekuje z gory tym ktorzy to przeczytaja
[ wiadomość edytowana przez: blaze1 dnia 2007-11-26 10:55:25 ]


). Mechanikowi powiedzialem co jest m.in. do zrobienia (zawory, sprawdzic kompresje, regulacja), ale jak pisalem, niby jest ok. To drugi taki. Po prostu nie ma kto jej porzadnie zrobic. Wiem ze z vw tez sam bym przeciez nic nie zrobil, ale on jezdzi poki co. A motoru od lady wiem ze szkoda, bo maja porzadne.