To musi byc bracie o polnocy poprzedzajacej pelnie.....trzeba splunac przez lewe ramie uprzednio dobrze odchrzaknawszy,nastepnie przyczernic twarz sadza z komina zamieszana w niedzwiedzim sadle,zagniesc w pajeczyne,dodac swiezo wyluskane oko ropuchy.
Ustawic powoz na rownym podlozu przynajmniej 10 klepsyder po ostatniej przejazdzce,aby oleum dobrze splynelo.
Dobyc bagnet ,otrzec w chuste niewiasty dziewicy,a nastepnie wepchnac z powrotem w czelusci i nim puchacz nocny lowca w locie mysz pochwyci ...dobyc go,a nadmiernie oczyma nie wywracajac okrecic bestie wkolo, wzroku nie spuszczawszy z oleum.
Oleum bywa wszak podstepne i z jednej strony obaczysz wyraznie granice powyzej ktorej bagnet ow suchy bedzie,zas z drugiej strony caly unurzany w oleum bedzie.Ty zas badz przebiegly i zwiesc sie pozorom nie daj