Witam
Polonez Atu Plus GSI - 1998 rok.
Taka dziwna ciekawostka i zapytanie.
W piątek jade sobie do Warszawki z Bydzi i zauważyłem że temperatura silnika cały czas utrzymywała sie w granicach 72 stopnie (tak mi sie wydaje bo wskazówka była prawie na środku pomiedzu 50 a 90 stopni na zegarze). Dziwne o tyle że zaswze na trasie była na pozycji cos koło 80 (tak mnie więcej w połowie miedzy 70 a 90). Dziwne to o tyle że jak były te silne mrozy to faktycznie temperatura była nieznacznie ponizej tych nominalnych z zasady 80 stopni, ale w piatek spadła na blisko 70. No i tak jest do teraz. Na trasie prawie dokladnie na 70. Co mogło się styac że temperatura spadła ze standardowych 80 do 70? Moze to cos zaszkodzic silniczkowi? Jak na moj gust gorzej by było jakby sie podniosła.
Co wy na to?
pozdrowienia
[ wiadomość edytowana przez: Koot dnia 2007-04-20 18:53:41 ]
[ powód edycji: Modyfikowałem tytuł ]


