Panowie, coraz bardziej nie podobają mi się te bębny. Otóż już w wakacje pisałem, że jak hamuję to słyszę dziwne tarcia na tylnej osi, a jak zrobi się to mocno to nic takiego nie ma miejsca. W wakacje jak miałem czas zdjąłem bęben, aby zmienić okładziny, po czym okazało się, że one są jak nowe, naprawdę może zużyły się 0,5 cm, dlatego postanowiliśmy ich nie zmieniać. Teraz znowu słychać ten specyficzny hałas tarcia. Jak myślicie, co to może być?? Po głowie chodzą mi cylinderki, w sumie ręczny działa dość dobrze, a jak wciskałem nogą hamulec to na podnośniki nie mogłem zakręcić kołem, ale ciągle coś mi nie pasi w tych cylinderkach, ale nie chce abyście się moją opinia sugerowali.
Jak myślicie o co tu biega??
DEx

mogła się wyrobić

Tylny hamulec jest dość...chętny do tego, żeby przy nim robić
przecież hamulce byłyby normalnie w miejsce bębnów. A i na ręczny byłby sposób