Jadąc ulicą, spotyka mnie to przy zmianie biegu (jak wciskam sprzęgło), bez sprzegła zdarzylo sie pare razy, ale tylko przy ruszaniu, jeszcze na pierwszym biegu, wtedy calym autem trzesie. Nie dzieje się tak non stop, były ze dwa dni gdzie nie zdarzylo się to ani razu.
Dodam jeszcze, że przestała swiecic lampka w podsufitce (w niej wsyzstko ok). A zegarek (poprzedni wlasciciel mowil, ze odkad kupil lade juz nie działał) nawet ożył, ale tylko na jakąś godzinę. Skrzynka bezpieczników sprawdzona, jest ok. Pierwszy raz to się stalo jak mi napadało 15cm śniegu a rano wszystko topniało, choć w tym związku nie widzę
Może coś poradzicie zanim udam się do elektryka?


Sprawdziłem kostkę przy stacyjce, nie trzymała się jakoś luźno, ale przeczyściłem styki i zagiąłem konektorki. Dziś cały dzień nic się nie działo, więc może to było to. Zobaczymy za 2-3 dni. Dzieki za pomoc