Jako slusarz mechanik z pierwszego fakultetu proponowalbym zrobic to profesjonlnie czyli w takich przypadkach uzyć zestawu do zerwanych srób.
W teori to wyglada tak ze nawiercasz zerwana srube na glebokosc zalezy od koncowki ale najczesciej ok. 1cm moze troche wiecej i wkrecasz w nia hartowaną koncowke do wykrecania urwanych srob, koncowki maja lewy gwint wiec ty ja wkrecasz a ona wykreca srobe klinujac sie mocno w nawierconym otworze.
No jesli masz srobe w rece i zerwany gwint to gwintowniki w ruch i nie ma innego wyjscia.
kowale niekiedy rozwiercaja jak pozwala na to miejsce srobe z otworem nie bawiac sie w wyciaganie sruby
Jesli sroba urwana w polowie i zerwany gwint to wykrecamy zestawem srobe gwintujemy, czyscimy gwint szczoteczka lekko i tyle.
o srob w takich miejscach gdzie jest sol, woda wilgoc itp. dobrze sie sprawdzaja klucze pneumatyczne, potrafia niekiedy obluzowac sroby nadajace sie wylacznie pod tarcze flex
pozdrowka
pozdrowka