Po całkiem spokojnej zimie moja Toyka postanowila mi na wiosne podokuczac
Problem wyglada nastepujaco:
- auto to Carina II, 1.6 EFI, 91 rok
- kontrolka oleju mruga/swieci sie zaraz po uruchomieniu silnika po calonocnym staniu pod blokiem
- jak juz chwilke pochodzi - to zgasnie i nie swieci sie nawet na wolnych obrotach
- gdy silnik sie mocno rozgrzeje - zaczyna mrugac gdy obroty spadna ponizej 800 (np. jak wlaczy sie dmuchawa albo ogrzewanie szyby i auto na gazie nie potrafi wyrownac obrotow i lekko sie przydusi)
No i teraz pytanie. Czytalem posty, ktore byly juz na ten temat-ale wciaz mam watpliwosci jak to cos zdiagnozowac. Silnik chodzi rowno, cicho, nic w nim nie puka, nie bierze oleju i jest calkiem zwawy. Wymienilem juz filtr (bylo cos w postach ze moze to byc to-wymienilem dla sw.spokoju). Mysle ze nastepny w kolejnosci do sprawdzenia jest czujnik oleju-i tu pytanie (szczegolnie to nieocenionego Bigelektrona) jak czesto sie takie cos psuje w Toykach ? I jak sprawdzic czy jest dobry ? Czy mozna zamiast niego wkrecic w ten otwor jakies urzadzenie (oczywiscie w jakims serwisie) i ono sprawdziloby cisnienie oleju czy moze jest jakis inny sposob aby to cisnienie zmierzyc? Czy powodem moze byc pompa oleju ? Jakie problemy zdarzaja sie z nimi w silnikach 4AFE i czy sa jakies zestawy naprawcze czy trzeba szukac uzywanej ? No i na koniec - jaka jest szansa ze w przyzwoicie pracujacym silniku stalo sie cos takiego co spowodowalo problem z utrzymaniem sie cisnienia oleju ? Sorki za mase pytan ale caly temat mocno mnie przygnebil - szczegolnie ze w maju wybieram sie w dosc daleka podroz-pozdrowionka-bede wdzieczny za wszelkie sugestie.


Jeżeli na pomiarach wyjdzie coś nie halo to doiero bym się zaczął martwić