No i wróciłem i było ZAJ.... ups! Miałem nie klnąć
Spoks! Udany wyjazd! Espero w drodze się sprawdził - 1400 km zrobiłem
Było ciepło, wiatr, duże fale, browary... i ja lubię właśnie polskie morze!
A mój 1,5 roczny synek jak się dobrze czuł w takiej wielkiej piaskownicy! Ogólnie naprwdę jestem happy

!
Szkoda tylko, ze trza było wrócić do pracy... buuu
PS. Widziałem na ul. Grunwaldzkiej jakieś brudne Espero z doklejonym ABS i 2.0. Sorki, ale tragicznie to wyglądało, zwłaszcza, ze zupełnie inne literki niż orginalne!!!
No i jeszcze widziałem kilka warszawskich sprzetów... morze jakiś klubowicz był też w Ustce we wspomninym termnie??