Oto moje wrażenia:
Wszystkie objawy jak u kolegów (może prócz miauczenia

):
W mojej Ave (80kkm) skrzynia też nie chodzi za dobrze.
Częste problemy z włożeniem 1 biegu - wchodzi z oporami.
Zdarza się też, że "nie łapie" wsteczny - trzeba wysprzęglić i wrzucać ponownie.
Zdarzają się jakieś dziwne opory (jakby o coś zahaczało) przy 3-ce.
Poza tym, od jakichś przebiegu 55kkm skrzynia "miauczy" (określenie gościa z ASO), gdy się hamuje silnikiem na 2-ce. Jak powiedział, jest to odgłos z przekładni głównej. Niby nic złego, ale wkurzające.
Więc przychylam się do głosów narzekających na skrzynie.
-----------------
Tomek R.
Haczy 2. ciezko sie wbija jedynka jak auto sie toczy, czesto zawiesza sie wsteczny (tj nie da sie wbic), czesto zgrzyta bo trzeba do samusienkiego konca sprzeglo wciskac (a ja biegi probuje zmieniac jak schumaher i to mi przeszkadza - w UNo mozna bylo miec wcisniety do polowy sprzeglo i bieg wchodzil jak w maslo) - do tego drganiajcy drazek w "biegu" i cala masa innych dupsow - ogolnie te skrzynie co sa produkowane w Walbrzychu sa do dupy :d
oraz
początkowo metaliczne wchodzenie dwójki i trójki (jakby pocierano na sucho metalem o metal), wyczuwanie schodków, duże opory, zacinający się wsteczny.
Po naprawie (regulacja linek, wymiana sprzęgła, smarowanie plastików) trochę się porawiło.
Dodam, że moja Toyota jest nowa, kupiona w salonie.
Jaki to model i jaki salon nie mogę podać ponieważ jestem na nich skazany.
Może przyczyna naszych kłopotów tkwi w pracy sprzęgła?
Jeśli ktoś miał podobne problemy i zostały usunięte bardzo proszę o podanie co zrobiono i w jakim serwisie z W-wy i okolic.
Pozdrawiam wszystkich.