Witajcie
Mam taki problem , otóz auto postalo dłuzej na swierzym powietrzu (około 3 miesięcy) i po tej przeriwe nagle przestały działac swiatla mijania i drogowe oraz wycieraczki nie chodzą.
Swiatla pozycyjne po przekręceniu przelacznika swiecą , po przekręceniu w pozycje "mijania" nadal tylko pozycyjne swieca i po przekręceniu w pozycje "drogowe" nadal tylko swiatła pozycyjne swiecą. Po przełaczeniu przełacznika w pozycje "drogowe" nie zaswieca sie równiez kontrolka od tych swiateł w zestawie wskazników (licznik).
Ale jeszcze zeby było śmieszniej to wycieraczki równiez nie chodzą po włączeniu ich przełacznikiem.
Przełaczniki pod kierownica odpadają z tego względu iz podłaczyłem drugie pózniej jeszcze nastepne i jest ta sama sytuacja. Do przekażnika swiateł oraz bezpieczników które są przy prawej lampie wogole nie dochodzi prąd.
Mial ktos juz podobny problem , lub wie co moze byc przyczyna tegoż to prosze o jakieś informacje. Nie wiem czy cos gdzies zasniedziało czy jak. A pogoda i temperatury sporo ponizej zera nie pozwala na dogłębniejsze rozebranie auta w poszukiwaniu usterki.
Nie dzialają równiez tylne przeciwmgielne , zarówki sprawdzilem są dobre , kontrolka po właczeniu wyłacznikiem sie w liczniku zaswieca ale nie swiecą z tyłu. Nie dochodzi tez prąd do tych lamp wtedy nawet. Ale swiatla juz wczesniej nie swieciły , duzo wczesniej.
Czekam na wasze sugestie , gdzie szukac awarii, co sie mogło stać. Pozatym nic nie zostalo więcej zaobserwowane aby nie dzialało, auto normalnie odpala i jezdzi.
Znając zycie to jakas pierdółka , tylko gdzie ją zlokalizować ??
Oczywiście problem dotyczy Toyoty Cariny E 4A-FE , wersja JT
-----------------
Wypożyczalnia kamperów Wrocław
[ wiadomość edytowana przez: sterciu dnia 2010-01-27 18:48:15 ]

