Witam wszystkich forumowiczów, oddałem do warsztatu samochód celem wymiany uszczelki pod pokrywą silnika, wydawałoby się że sprawa banalna, ale po odbiorze auta w trakcie jazdy, podczas przyśpieszania tj. mocniejszego dodawania gazu bardzo głośno i wyraźnie słychać tłuczące się zawory. Przed oddaniem auta wszystko poza delikatnie wyciekającym spod uszczelki pokrywy silnika olejem było w całkowitym porządku. To czego nie zlecałem, a zostało zrobione to umycie silnika. Mechanik zarzeka się że nic poza uszczelką nie ruszał. Dodatkowo stwierdziłem falujące obroty silnika od 500 do 750, wcześniej nie drgnęły z 650. Chwilami jak dołączam klimatyzację to zawory tak się tłuką prawie jak w dieslu, a moja cari to benzyna 1,6 (99km) 160 tyś km, 96r. - wersja brytyjska. Jestem tym wszystkim zdruzgotany, bo mieszkam w mieście gdzie z mechanikami z prawdziwego zdarzenia jest krucho.
Jeżeli miałby ktoś z Was - Szanowni forumowicze jakiś pomysł, z góry dziękuję.


Wystarczy z 10 min odpiąć i wszystko jest zresetowane