posiadam Toyotę Avensis 1.6 terra z 2000 roku. Niestety jakiś czas temu samochód zupełnie odmówił posłuszeństwa. Na początku miałem tylko problem z odpaleniem - rozrusznik słabo kręcił. Niestety po kilku próbach samochód w ogóle "umarł". Sprawdzałem akumulator, wygląda na naładowany. Próbowałem również (na wszelki wypadek) odpalić przy pomocy drugiego samochodu (kabelki między akumulatorami), ale moja Toyota nie dała żadnego znaku życia. Nie zapalają się kontrolki, nic się nie rusza. Zupełnie nic. Patrzyłem na bezpieczniki pod maską - te małe wyglądają normalnie. Z dużymi mam problem, bo mają jednolity kolor obudowy i nie widać czy są przepalone czy sprawne. Mam takie pytania:
- Co powinienem zrobić? Od czego zacząć badanie? Samochód stoi na podziemnym parkingu i ciężko mi go odholować do serwisu.
- Jak sprawdzić bezpieczniki (te duże)? Może multimetrem i sprawdzać, czy jest przepływ pomiędzy poszczególnymi nóżkami? Tylko którymi, bo w większości są po 4.
Proszę, pomóżcie

