Od paru miesiecy jestem w miare zadowolonym posiadaczem uzywanej Corolli 4D4. Jakies 2 tygodnie temu humor popsul mi troche fakt, ze zaczela mi gasnac bez widocznego powodu. Najchetniej gasnie jak jest zimna, po nocy - wtedy tylko daje sie odpalic ale zaraz po ruszeniu zapala sie kontrolka silnika i zdycha. Chetniej gasnie kiedy pojawia sie dodatkowy pobor pradu, np. wlaczenie wycieraczek powoduje zgasniecie kiedy auto jest zimne. Po wylaczeniu auto odpala znowu ale tylko na krotko bo po chwili jest to samo. Gasnie w czasie jazdy i na postoju. Po ilus tam probach przejechania dluzszych lub krotszych dystansow przyrywanych ponownym odpalaniem auta silnik sie nagrzewa i staje sie troche stabilniejszy tzn. nie gasnie az tak czesto co wystarcza zeby wyruszyc w droge. Kiedy jest juz nagrzany to w czasie jazdy tez lubi zgasnac i nie ma tu zadnej reguly. Pierwsze podejrzenie padlo na wtryskiwacze ale okazaly sie zdrowe. Drugi podejrzany to filtr paliwa - zostal wymieniony ale stary tez byl zdrowy wiec to nie to bylo problemem. W serwisie Toyoty po podlaczeniu do komputera stwierdzili, ze albo komputer jest walniety albo ktorys przewod jest uszkodzony lub nie styka. Myslalem, ze beda bardziej konkretni w tej diagnozie ale niestety wiedza tylko tyle. Obecnie skonczyly mi sie pomysly co by to moglo byc. Czy ktos was zetknal sie moze z podobnym problemem albo na podstawie tych objawow ma jakies podejrzenia gdzie tkwi problem? Z gory dziekuje za wszelkie podpowiedzi.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczow
/loozer

, ale dzisiaj zadzwonilem do serwisu i powiedzieli, ze bylo to 97(2) EDU. Czy to oznacza cos konkretnego?