Witajcie
Od marca ubiegłego roku jestem jestem posiadaczem ave D-4D z 2002 roku. Od dnia zakupu wymieniłem: komplet świec (tydzień po zakupie auta), wg. elektryka wszystkie były zimne, akumulator (2 tygodnie temu), w grudniu padł rozrusznik i poszedł do regeneracji.
A problem tkwi w kiepskim rozruchu, temperatura zbliży się do 0 i niżej i już mam problem, muszę kręcić i kręcić i kręcić. Ale jak już odpali, chwilkę pochodzi i następnym razem pali bez problemu, co ciekawe, odniosłem wrażenie, że kręci jakby żwawiej.
Cytat:
|
2010-01-23 12:41:46, Bigelektron pisze:
...Aby D4D odpalil potrzebuje dobrego paliwa,sprawnych swiec zarowych,dobrze rozpylajacych wtryskow,cisnienia na listwie minimum 25MPA. Rozrusznik obraca 300obrmax,jezeli kreci200 i obslizguje na bendixie,lub haczy na tulejach ,pompa nie wytworzy minimalnego cisnienia. Jezeli wtryski daja zbyt duzo na przelew tez cisnienie paliwa. nie zdazy osiagnac minimalnego do zaplonu. Fizycznie wyglada to tak diesel spreza czyste powietrze na skutek sprezania rosnie temp do np 700stopni po wtrysnieciu zimnego paliwa o okreslonej sklonnosci do detonacji cisnienie jeszcze bardziej rosnie a temperatura spada,wiec potrzebny jest inicjator zaplonu czyli cos co sie zarzy jak swieca zarowa od ktorej rozpoczyna sie detonacja,poniewaz w jej obrembie sa najbardziej sprzyjajace warunki do zdetonowania mieszaniny paliwa i powietrza.Tak wiec jest szereg powodow dla ktorych diesel ma w zimie problem z zapaleniem.
|
|
Zastanawiam się, jak to jest, że wystarczy różnica kilku stopni i jest taka diametralna zmiana w rozruchu. Mogłoby wydawać się, co ma do tego rozrusznik, skoro w dodatnich temperaturach auto pali. Wychodzi na to, że muszę odstawić auto do serwisu, tylko ceny usług z nóg zwalają.

Sprawdzenie samej korekcji wtrysków 240 PLNów, jak czytam co trzeba sprawdzić, to za same testy, wyjdzie ok 1kPLNów - a gdzie naprawa ? Powoli zaczynam się zastanawiać nad sprzedażą.