Znowu mam problem z moim wozem. Zaczął mi palić 7.5l/100. Zaczęło się to zimą stopniowo (zawsze leje do pełna i litrażuje) myślałem że jest to związane z niskimi temperaturami, ale niestety nadal pali dużo, a co ciekawe ostatnio zalałem do pełna i po trasie wyszło nagle 5.15l/100 (czyli tak jak kiedyś przy spokojnej jeździe), a na drugi dzień ta sama trasa te same kilometry, taka sama jazda, ciepło na dworze i 7,5l/100. jeszcze chciałem dodać że czy auto będzie butowane czy jazda spokojna różnica w spalaniu wychodzi od 0.3-0.5l/100 więcej. Co może być przyczyną? Z góry dziękuję za rady.
ps.Bigelektron proszę Cię o radę co jest grane?


. u mnie też zaczynało się od wzrostu spalania, skończyło na braku mocy - winny 2 kat pod autem