Brawo KAfi,
Z mojego długiego doświadczenia z ASO stwierdzam z całą odpowiedzialnością:
W ASO pracują fachowcy od wymiany oleju i sprzedaży dywaników w kolorze tapicerki, o poziomie wiedzy technicznej chłopaczka z myjni samochodowej ! albo raczej babci klozetowej... (bez obrazy , babciu)
DNO, fuszerka i naciąganie.
Kilka uwag:
sonda z brakiem kontaktu sygnału (nie grzałki) do masy nie wywoła błędu kompa bo on cały czas myśli, że się jeszcze nie nagrzała i czeka...dając bogatą mieszankę. Prawidłowy opór grzałki to 5 om w temp. 20stC (charakterystyka PTC) a nie 15-10om jak podają fachoffcy rodem z PRL (jak ma 15 to grzałka jest własnie uwalona).
SONDA pada w 50% z powodu paćkania wszystkiego silikonem , który to paruje (tak, paruje jak woda w czajniku) i zatyka sondę (wsysany np. ze skrzyni korbowej przez komoey spalania do rury wydechowej) i zabija ją na śmierć.
(fachowcy z ASO MB Wrocław tego nie wiedzą - inni tez)
uzywać tylko "low volatility" "O2 sensor safe" Made in USA
i to oszczędnie, czekać aż całkowicie stwardnieje (24h)
Nigdy nie jedż do ASO jeśli nie musisz (chyba że po kołeczek do mocowania dywanika

)