Następny samochód po Rav4.2 z dieslem.
Tak więc może rzeczony Lexus Rx400h?
O awarii falownika wiem, to trzeba sprawdzić, ale powiedzcie proszę czy on jakkolwiek radzi sobie z jazdą poza ubitą poza drogą? Bez przesady, nie zabiorę go na bagna ale fakt faktem, że ravka jeździła po błocie, trochę po górkach i dołkach ale głównie bujała się po drodze.
Czy hybryda i tylne kółka napędzane słabym elektrykiem dają w jakikolwiek sposób radę w terenie? Nie chciałbym wjechać w błoto i po żeby po 200m okazało się, że trzeba iść po ciągnik, bo Lex ani nie przejedzie ani się nie cofnie.
Jak to wygląda w śniegu? Podobnie?
Znalazłem opinię, że tylny elektryk potrafi się zagrzać w 15s i kaplica. Prawda to?
