Cześć,
mam problem, T22, 2001, po odłączeniu akumulatora i ponownym podłączeniu wyje z okolicy bezpieczników od strony kierowcy, mruga dioda alarmu, a auto nie odpala.
Czy istnieje możliwość wyłączenia alarmu, jeśli nie posiadam sprawnego pilota? Bo ewdentnie przerwa w zasilaniu uzbroiła alarm, którego nie mam jak wyłaczyć. Pilot chyba działa (dioda świeci) ale auto na niego nie reaguje (od dawna w sumie). Najgorsze, że nie mam pojęcia jaki alarm jest zamontowany i nie bardzo wiem gdzie go szukać. Panowie, poradźcie co robić.
Jeśli przeoczyłem podobny temat, to bardzo proszę, pokierujcie gdzie trzeba.
Dzięki.
