Można czy nie można?
Wczoraj holowałem kolegę łajdaka - nieklubowicza.
Zanim to nastąpiło życzliwy sąsiad poznawszy powód
mojego wieczornego wyjścia ostrzegł mnie,
iż obecnie holowanie jest przepisami nie dozwolone.
Miał rację czy nie?
Wiem, że istnieje (istniał ?!) pewien chory przepis.
Mianowicie holowanie pojazdu, w którym jest niesprawny ukł. hamulcowy
wymaga holu sztywnego
(nie widziałem jeszcze osobówki holowanej na holu sztywnym).
Gdy zaś holowanie miałoby sie odbywać na holu giętkim,
wówczas muszą być sprawne obydwa układy hamulcowe.
tiaaaa...
Z tym tylko, że równolegle istaneje (istniał ?!) przepis,
mówiący o tym, że holowanie pojazdu na holu giętkim
nawet gdy układ hamulcowy jest w nim sprawny
jest niedozwolone, gdy praca tego układu
uzależniona jest od pracy silnika (wspomaganie).
Który z aktualnie poruszających się po naszych drogach pojazd
nie ma serwa do hamulców? Maluch? Trampek?

