Wczoraj odmowilem przyjecia mandatu w kwocie piejset zlotych z tytulu naruszenia znaku B-1 ktory informuje o zakazie ruchu w obu kierunkach. Sprawa trafi do Sadu Grodzkiego. Wjezdzajac za znak podparlem sie tablica, ktora jest pod nim umieszczona, foto ponizej. Straznik twierdzil, ze nie dotyczy to mieszkancow i osob majacych meldunek w tej okolicy, a ja jechalem na swa uczelnie znajdujaca sie pod adresem Krakowskie Przedmiescie 5. Jak rozumiecie ta tablice?
Jezdze tamtedy od ponad pol roku i tak upartej mendy jeszcze nie spotkalem. Wszyscy inni straznicy honorowali ta tablice. Moja uczelnia nie wydaje identyfikatorow na wjazd, wiec aby tam sie zaparkowac nie musze miec nic.
pzdr


