
Witam.
Przepraszam że może zbytnio się będę spoufalał mówiąc, czemuście się wszyscy tak uparli na te pistolety do piaskowania.
Piaskowanie pistoletem wymaga mega wydajnego kompresora, nie dość że musi zassać kruszywo ze zbiornika, albo bezpośrednio z worka, to jeszcze musi go wydmuchać i to z wielką prędkością w kierunku obrabianej powierzchni,... same straty. A czemu nie można spokojnie, przy dużo niższym ciśnieniu, bo od 4,5 do 6,5 bara, zwykłym piaskiem kwarcowym o frakcji od 0,3 do 0,8, przy dyszy 3 mm, i wydajności kompresora około 900l/min,..., piaskować piaskarką syfonową, działającą na zasadzie klepsydry. Piaskować wężem fi 20 mm, z rękojeścią zakończoną głowiczką z dyszą z węglika wolframu i zapomnieć o mankamentach dręczących przy pracy pistoletem. Jak się chce dobrze i szybko cokolwiek wypiaskować, to piaskarka syfonowa do garażowych, czy domowych celów jest idealna, ze względu na efektywność i szybkość działania.
Oczywiście bezwzględnie kompresor musi mieć conajmniej te 900l/min, na zbiorniku do 250, nawet do 500L.
Proszę uprzejmie zerknąć na stronę:
Motoryzacja- pasja i dobra szkoła?...
Jest tam trochę o piaskowaniu i film poglądowy jak podłączyć piaskarkę syfonową i nią bezpiecznie piaskować w warunkach garażowych czy też domowych.
Pozdrawiam.