Nie ma co ukrywać bo sami wiecie jakie problemy miałem z jego ubezpieczeniem i ruszeniem z miejsca. Nie wspominając o tym bo nawet do niego zajrzeć. Ale przeżyła zime włamanie zapomnienie.
Dziś podszedłem do niej z kluczami i kasą w kieszeni. Wymieniłem koło (nasłuchawszy się w wulkanizacji jaki to szmelc itp. że natychmiast trzeba wymieniać bo nie ma co nawet wywarzać).
Nastepnie usiadłem i zastanowiłem się patrząc na zasmarowane ręce ... odpocząć czy dokończyć podstawy...nie dokończe za długo to trwało. Zalałem płyn do układu chłodzącego sprawdziłem olej. Po cichu z nią pokonwersowałem ciepło
Pare uwag:
-pali na gazie od reki na benzynie nie chce ale podejrzewam za to rozregulowany zapłon
-ile mogą mnie felgi zdrowe kosztować + dwie gumy (używane)
-regulator napięcia ile (30zł?)
Jeżeli macie na te pytania odpowiedzi ślijcie do dumnego posiadacza, który wie że naprawde można to kochaćbo jest za co
