Arsen !!! Płaczemy razem z Tobą , tym bardziej, że zacząłeś inwestować w auto...
Dobrze w tym wszystkim, że nikomu nic się nie stało, a Ty dzięki silnej konstrukcji poza niewątpliwym szokiem nie odniosłeś obrażeń fizycznych.
Trzymaj się i życzę więcej szczęścia w następnym arsenolocie.
Mi dzisiaj szczęście sprzyjało...Jeden taki odwrócił moją uwagę, chciał mnie przepuszczać chociaż miał pierwszeństwo, a potem jak już pojechał to gapiłem sie na niego zamiast na ulicę z prawej i ...niewiele brakowalo, a miałbym VW transportera w bagażniku! Mea culpa...