Cytat:
|
2005-06-29 13:30:29, Daber pisze:
W grudniu 2003 uderzył w tył mojego poldka koles Golfem III (zagapił sie i nie wyhamował) W Golfie uszkodzony zderzak i przedni pas, reflektor z migaczem, światło przeciwmgielne i chłodnica. W polonezie ............. spadł kapturek ochronny kuli na haku holowniczym i sie ubrudził. Poza tym zderzak nawet nie rysnięty. Gliniarzom, gdy przyjechali na miejsce i zobaczyli co się stało, trudno było powstrzymac sie ze śmiechu. Golfa odwieźli na lawecie, a ja nastepnego dnia udałem sie do serwisu (oczywiscie na koszt wlaściciela Golfa) na sprawdzenie podwozia (czy nie nastapiło jakieś naruszenie w wyniku sił, jakie przeniósł hak na karoserie). Tam pomalowano mi od nowa hak holowniczy, gdyż mechanik dopatrzył sie na nim rys i otrzymałem nowy kapturek. Z podwoziem oczywiście wszystko OK. Wnisek: Montujcie haki holownicze w swoich poldożerach - to najlepsza ochrona tyłu waszego auta!!! Pozdrawiam - Dąber.
|
|
ja tak miałem w argencie z hakiem- puściłem autobus z przystanku
- zresztą ruszył i musiałem - zatrzymałem się i słyszę szzzzz z tyłu
i buuuumm radio wyskoczyło z kieszeni

noooo to brak kufra myślę
wychodzę -patrzę - a tu facet w samochodzie prawdziwej kobiety
czyli hoda civic ,ale jakaś inna -zderzak w literę W i zezowate lampy -to pierwsze spostrzeżenie a co u mnie?
popękał klejony zderzak /poprzedni user/
noooo! to wycena i 700!!! do ręki!
policja przyjechała popatrzyła i do sprawcy ;pan to NIE pojedzie dalej (nawet by daleko nie zajechał bez płynu z chłodnicy)
a do mnie za chwilę ;jak się autko sprawuje?
i opisali moje straty