Co to moze byc ... auto zapala na 3 garach (bez 1szego) i raczej na nich nawet po rozgrzaniu chodzi ? Wymienialem swiece na nowe , wymienialem przewody na nowe a to jest nadal. Zamienilem swiece na stare to samo , tak samo z przewodami.
Wpadlem na pomysl sciagania przewodow na chodzacym silniku ... zaczalem od konca 4,3 i 2 - silnik sie zduszal , a na 1szym zero roznicy czy przewod byl czy nie. Swieca po wykreceniu zaczerniona , jak by probowal spalac ale mu to kaprawo szlo. Przy okazji sprawdzalem jaka jest iskra w przewodach no i wyszlo ze na 2,3,4 byla mocna , a na 1szym byla slaba ale jakas tam byla.
Co to moze byc ? Samoregulatory siadly , zawor sie wypalil ( bylo jakies klekotanie przy zdjeciu przewodu PN z 1szej swiecy) ta smieszna cewka zaplonowa ? czy co innego ? Poddalem sie stracilem wszystkie juz koncepcje.
Z gory dzieki za pomoc.
To jest silnik 1.6i na boshu

