Ze względu na sporą konsumpcję oleju zdecydowałem się na remoncik silnika, mam tylko jeden problem-pierścienie.
Mam do wyboru japońskie za 260 zł i chyba taiwańskie za 80 zł.
Nie wiem na które się zdecydować.Cena tych droższych przewyższa koszt wszystkich części razem wziętych i to łącznie z tymi tańszymi pieścieniami.
Doradźcie co zrobić.
Robię codziennie ok 100 km więc nawet gdybym chciał autko za rok, dwa sprzedać to do tego czasu zrobię jednak nieco kilometrów.
Nie wiem na ile te droższe są lepsze od tych tańszych, z tego co wyczytałem te droższe i tak nie są oryginalne, tyle tylko że japońskie.
Auto jest już u mechanika.Zabiera się za robotę jutro.Czeka tylko na decyzję odnośnie pierścieni.
Poratujcie jeśli ktoś się orientuje.
Pozdrawiam


mialem kiedys Nissana Sunny - tez sporo jezdzilem - najtansze pierscienie szybko ... strzelil i na dodatek byly z jakiegos kiepskiego materialu bo porysowaly cylindry
po szlifie i wymianie na japonskie przejechalem jeszcze 100 tys zanim go sprzedalem i praktycznie zero brania oleju - pozdr.
co wybrać.Tym bardziej że sprzedawca twierdził że sa to dobre pierścienie.InterCars ma również tutaj swój warsztat i ostatnio zakłądali do jakiejś toyoty te właśnie pierścionki za 80 zł.Podobno mechanik który je zakładał stwierdził że sa dobre i nie warto tyle przepłacać.
