Witam wszystkich. Miałem dzisiaj swoim poldkiem stłuczke nie z mojej winy babka /sprawczyni/ upierała sie zeby wezwac policje to nie było wyjscia, smerfy przyjechały uznali jej wine ale ja niestety nie miałem waznego przeglądu /skonczył sie 2 tygodnie temu/ i gliny zatrzymali dowód /i nie wlepili mandat?/ powiedzieli ze moge miec kłopot z ubezpieczalnia bo nie wypłaca odszkodowanie z racji nie waznego przeglądu. I tu moje pytanie jutro z rana jade na przegląd i ile sie czeka na zwrot dowodu bo bez dowodu na wycene szkody to nie mam co jechac bo zaraz sie dowalą ze auto było nie sprawne i to moja była wina
[ wiadomość edytowana przez: damianek333 dnia 2005-11-25 22:51:28 ]

. 