Witam !
Znów wentyl chłodnicy poleciał w drobny mak - tzn. rozpadł się, ale nie uszkodził tym razem pompy. Człowiek z okolic Białegostoku powiedział, że powodem może być przegrzewanie silnika w okolicach pompy i rozsadzanie wentylatora. Co wy na to ? Temperatura wczoraj wieczorem byla ok, ale w korku od Wyszkowa NiVKA dostawała zadyszki i musiałem stanąć. Jakieś propozycje ? Ten sam cżłowiek powiedział, że metalowy wiatrak od Uaza powinien pasować, a najlepiej całą chłodnicę z elektrowentylatorem od poloneza wsadzić i mieć spokój. Co Wy na to ?

takiej bzdury juz dawno nie slyszalem

Pomaga duuuuuzo
obudowa została