Chłodnica oleju - ważne dla 1.6

  
« Poprzedni | Następny »
Dla posiadaczy corolek 1.6 z chłodnicą oleju. Dowiedziałem się o tej chłodnicy trochę za późno i był problem.

Jadę sobie patrzę a jakiś typ kopci za mną nie miłosiernie, pełno białego dymu. I tu refleksja ten dym zmienia pas wraz ze mną , co widze dym snuje się za mną i wygląda jak "welon" za strąconym samolotem. Mała paniczka. Przejechałem z 500 metrów, co robić hamulec na środku trzypasmówki, nie; uciekać nie, zatrzymałem się na przystanku autobusowym. I po pierwsze gaśnica, uf działa. Podnosze maskę silnika a tu ogienek sobie hasa lekko przydymiony - no to go pianką z gasnicy i po robocie .

To tyle akcji. Głowiłem się sam co się stało bo widziałem olej na asfalcie, wezwałem pomoc, odholowali mnie do warsztatu.

Tam na drugi dzień diagnoza:
po primo - moja corolka ma chłodnicę oleju
po secundo - gumowy wężyk który prowadzi do tej chłodnicy był za słabo ściśniety metalową taśmą i pod wpływem ciśnienia spadł
po tretio - olej wylewał się z silnika na kolektor wydechowy , pod wpływem temperatury zapalił się
po quatro - chłodnica oleju według mechanika tak naprawdę nie jest mi potrzebna (mojej corolce) chyba że będę brał udział w jakiś ekstremalnych rajdach

Oby się nikomu nie przytrafiło uff
  
 
No to miałeś niezłą akcję? A szkody duże?

Ps. Czy w E12 1,6 też jest ta chłodnica?
  
 
O kurzcze, ale przygoda...

Marcin, w carinach są te chłodnice. Popatrz dobrze w komore silnika. Ona jest jakoś z przodu.
Rogacek na pewno powie więcej.

Pozdrawiam
  
 
Cytat:
2005-08-30 00:33:44, murasek pisze:
po quatro - chłodnica oleju według mechanika tak naprawdę nie jest mi potrzebna (mojej corolce) chyba że będę brał udział w jakiś ekstremalnych rajdach



coż za domorosły pan mechanik... po coś ona jest...a po co?
imo - dłuższa żywotność silnika i czystszy olej miedzy wymianami tyle zaobserwowalem w corollce 1.6 swojego czasu.

a o przydatnosci niech swiadczy fakt, iż w nowszych konstrukcjach toyoty tez jest chłodnica oleju ale mniej widoczna bo ukryta w mocowaniu filtra oleju i jest to chłodnica wodna a nie powietrzna....

nie polecam na przyszlość takiego mechanika "wyroczni"...

  
 
Cytat:
2005-08-30 10:37:06, sp0rting pisze:
...a o przydatnosci niech swiadczy fakt, iż w nowszych konstrukcjach toyoty tez jest chłodnica oleju ale mniej widoczna bo ukryta w mocowaniu filtra oleju i jest to chłodnica wodna a nie powietrzna....



Hmm. Nie tylko w nowszych... w moim -jak to mówią niektórzy- kopciuszku z lat 80' też jest taki wyminnik ciepła olej<=>ciecz układu chłodzenia

Cytat:
nie polecam na przyszlość takiego mechanika "wyroczni"...



Nie chciałem tego pisać ale zgadzam się z tym całkowicie

Pozdrawiam
  
 
Cytat:
2005-08-30 10:37:06, sp0rting pisze:
[...]
a o przydatnosci niech swiadczy fakt, iż w nowszych konstrukcjach toyoty tez jest chłodnica oleju ale mniej widoczna bo ukryta w mocowaniu filtra oleju i jest to chłodnica wodna a nie powietrzna....[...]



Misiek dobrze prawi W poczciwym i leciwym nieco 3S-FE też jest ten patent
Pozdro.


-----------------
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
  
 
ten mechanik to może sobie chłodnic wywalać. w toyocie jest ona niezbędna.

moja toyka ma silnik 1,6 4afe który jeździ na ubogiej mieszance jakieś 1/20. bez chłodnicy będzie się grzał. a stan wężyków chłodnicy należy często kontrolować.
  
 
Cytat:
2005-08-30 07:03:26, marcin032 pisze:
No to miałeś niezłą akcję? A szkody duże? Ps. Czy w E12 1,6 też jest ta chłodnica?



E... straty prawie żadne Assistance mnie scholowało, zapłaciłem za olej w wasztacie i za mycie silnika

Ale przezycie niesamowite adrenalina wzrasta do kwadratu no i pozostaje taki tik czy uraz jak mi się przypomni to patrze w tylne lusterko czy coś nie dymi ... W każdym razie sprawdzajcie przewody
  
 
Cytat:
2005-09-01 01:00:29, murasek pisze:

W każdym razie sprawdzajcie przewody



...bo kuna nie śpi
  
 
« Poprzedni | Następny »