Termostat po raz ostatni... [e9]

  
« Poprzedni | Następny »
Naprawdę nie wiem co mam robić. Opiszę co się dzieje w mojej E9 ze wskaźnikiem temperatury. Jak kiedyś pisałam po wymianie płynu w chłodnicy po przejechaniu iluś tam km owy płyn gdzieś wyparkował. Doszliśmy do wniosku, że prawdopodobnie układ nie został odpowietrzony i płyn miał prawo zniknąć (?). Dolałam i od tego czasu płyn jest.
Jest inny problem. Wskazówka temperatury (moim zdaniem i nie tylko moim) po przejechankiu kilku KM i nagrzaniu silnika powinna być mniej wiecej w połowie skali. U mnie tak nie jest: podczas jazdy wskazówka podnosi się ze 2-3 mm i ani ruszy dalej. Gdy np. stoję na światłach to wówczas podnosi sie do połowy a ostatnio trochę ponad a po ruszeniu opada w dół... Czego to wina?? Termostat padł czy czujnik temperatury?? Wszyscy mówią co innego. Umówiłam sie na sobotę na wymianę oleju więc wymieniłabym też termostat - jeśli jest przyczyną moich kłopotów. Dzieje się coś jeszcze: na biegu jałowym auto tak jakby pracowało na wyższych obrotach i tak jakby spalanie mi zrosło.
Wiem ze w E8 wskazówka ZAWSZE była w połowie i wiem że w E10 Pigletta też jest ZAWSZE w połowie więc te "lekkie" uchybienia od normy to nie jest normalne.
POMOCY....!
  
 
Madziu
Zrób tak .. pojeździj troche rolcią aż silnik nagrzeje się do tej "normalnej" temperatury, czyli te 2 czy 3 mm. Zatrzymaj się i zajrzyj pod maskę.. dotknij chłodnicy - najlepiej obu tych grubych węży. Jeśli oba ciepłe to termostat do wymiany.

Objawy są wg mnie typowe na termostat... Jak jedziesz to powietrze wciąż chłodzi wode w chłodnicy i tym samym silnik .. Na postoju, mimo że nadal otwarty jest cały obieg powietrze przez chłodnicę nie przechodzi i silnikowi wreszcie robi się ciepło.

Spalanie.. bardzo możliwe że komp daje inną mieszankę .. jak to przy zimnym silniku. Nie nagrzany silnik to zawsze większe spalanie, gorsze smarowanie... beznadzieja.

Powodzenia
  
 
Cytat:
2005-09-07 11:36:45, MisiekII pisze:
Madziu Zrób tak .. pojeździj troche rolcią aż silnik nagrzeje się do tej "normalnej" temperatury, czyli te 2 czy 3 mm. Zatrzymaj się i zajrzyj pod maskę.. dotknij chłodnicy - najlepiej obu tych grubych węży. Jeśli oba ciepłe to termostat do wymiany. Objawy są wg mnie typowe na termostat... Jak jedziesz to powietrze wciąż chłodzi wode w chłodnicy i tym samym silnik .. Na postoju, mimo że nadal otwarty jest cały obieg powietrze przez chłodnicę nie przechodzi i silnikowi wreszcie robi się ciepło. Spalanie.. bardzo możliwe że komp daje inną mieszankę .. jak to przy zimnym silniku. Nie nagrzany silnik to zawsze większe spalanie, gorsze smarowanie... beznadzieja. Powodzenia



Dobra - moze dziś ten test przeporwadzę a co do spalania - identycznie powiedział pigletto. Inna mieszanka i wiecej pali. Tylko ze gdyby nie to termostat to szkoda kasy wydawać, no nie.
  
 
Pewnie, lepiej dać jeść rolci

Przy sprawdzaniu uważaj żeby się nie oparzyć i "uciapać" jak będziesz sięgać do dolnej rury
Tradycyjnie uważamy też na wentylator bo się może włączyć (dobrze że nie musisz uważać żeby się krawat nie wkręcił )

Pozdrowienia dla projektantki
  
 
Cytat:
2005-09-07 11:55:25, MisiekII pisze:
Pewnie, lepiej dać jeść rolci Przy sprawdzaniu uważaj żeby się nie oparzyć i "uciapać" jak będziesz sięgać do dolnej rury Tradycyjnie uważamy też na wentylator bo się może włączyć (dobrze że nie musisz uważać żeby się krawat nie wkręcił ) Pozdrowienia dla projektantki



Tiaaa muszę uważać na łapy żeby się nie poparzyć :/ Michu dzięki - na Ciebie zawsze mozna liczyć
PS. O projektance to ciiiii :> :> :>
  
 
Wróciłam z testu i jest tak:
Przed wyjazdem raz jeszcze sprawdziłam płyn – jest w zbiorniczku. Po chwili od ruszenia wskazówka zaczęła powoli podnosić się do góry. Była już całkiem wysoko i już myślałam że jest wmiarę OK gdy po chwili zaczęła opadać... Zauważyłam ciekawą rzecz: jadąc wolniej (70-80km/h) wskazówka podnosiła się a jadąc szybciej (10 km/h) opadała. Po przejechaniu 5 km sprawdziłam rury łączące silnik z chłodnicą: obie były ciepłe aczkolwiek można je było dotknąć (a więc nie gorące). Potem ruszyłam dalej i po 10 km znowu sprawdziłam: teraz rury były tak jakby trochę cieplejsze niż poprzednio a chłodnica letnia (w sumie ciepława). Wróciłam do domu i znowu sprawdziłam: rury były bardzo ciepłe. Potem wykonałam test Corney'a Odkręciłam korek a mama odpaliła auto- woda zabulgotała :/ wiec wymieniamy?? Ogólnie cała drogę powrotną wskazówka była w połowie połowy wskaźnika .
  
 
Dla mnie to wygląda jakby termostat się zacinał. Wg mnie do wymiany, ale fajnie by było jakby jeszcze ktoś zabrał głos

Pozdrawiam

  
 
Ja się przyłączam do wszystkich wypowiedzi Miśka (tych o termostacie jak i o spalaniu // i o ubrudzeniu łapek też )

A termostat to najlepiej kupić jakiś dobry (japoński) bo Vernet to robi termostaty na 3 miesiące i znowu się dzieje to co u Ciebie Madziu
  
 
Oups ja nie będe sama tego wymieniać tylko mechanik. Nie wiem co on tam włoży?? No ale jak już wymienie to oczywiście napiszę - raz jeszcze DZIĘKI!!!
  
 
Cytat:
2005-09-07 20:29:12, madzia_83 pisze:
Nie wiem co on tam włoży??



Ustal przed wymianą koniecznie.
Dziękuję Looqasch

Powodzenia
  
 
Misiek jak zwykle na posterunku i znowu trudno się z Nim nie zgodzić
Pozdro.


-----------------
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
  
 
Cytat:
2005-09-08 03:36:30, Perzan pisze:
Misiek jak zwykle na posterunku i znowu trudno się z Nim nie zgodzić Pozdro.



Perzan - gość ma po prostu głowę na karku a w tej głowie dużo oleju
  
 
Ja wymienialem w grudniu 2004 na HKT z JC (japonski) i nawet w najgoretsze upaly wszystko dziala jestem zadowolony
  
 
Hej! Tak jak Misiek i inni powiedzieli - termostat musiał być padnięty. Wymieniłam go na nowy oryginalny z Toyoty (79 zł) i wskazówka jest równiutko na połowie Jest super!! Właśnie wracam z testów, czy wolno, czy szybko, czy jadę, czy stoje - jest na połowie. Podnosi się tez praktycznie od razu i zostaje na swoim miejscu
Dziękuję WAM za pomoc!!
  
 
Cytat:
Podnosi się tez praktycznie od razu i zostaje na swoim miejscu



I to sie liczy !!!

  
 
Ciesze się razem z Tobą Madziu
Dziękuję za miłe słowa
  
 
« Poprzedni | Następny »