, ostatnia wizyta u mechanika i okazalo sie ze poszla uszczelka pod pokrywa zaworow, przyczyną jest przytkanie jakiegos wylotu powietrza z silnika i z braku ujscia przedmuchalo mi uszczelke i wyciek oleju (wymiana przedemna) ale... ciekaw jestem czy to moze byc przyczyna takiego zjawiska ze po porannym zapaleniu silnika auto nie podbija obrotow na zimnym silniku tylko po zapaleniu przez dluzszy czas jest 700obr/min dopiero po kilkunastu dluugich sekundach lub chwilowym przygazowaniu osiaga 1800obr/min podczas chlodniejszych porankow po zapaleniu ledwo co trzyma obroty i po chwili gasnie i tu pomaga chwilowe przygazowanie potem jest ok. efekt ten nie wystepuje gdy wracam z pracy - tylko rano - no ale wracajac, autko nie wskakuje na swoje 1800 jak kiedys tylko po zapaleniu normalnie 700 i dopiero po kilkunastu chwilach lub przygazowaniu zaczyna normalnie pracowac zeby po rozgrzaniu silnika spasc do swoich normalnych 750 obrotow...? dodam ze mam plywajace obroty 750-500-750 ale ciekawostka - czesto jest tak ze rano jest z obrotami ok a z powrotem plywaja lub na odwrot... mechanicy zazwyczaj mowia ze to efekt gazu i nie maja ochoty sie tym zajmowac... wiec moze jakas podp. z gory thx.



