Cytat:
|
2005-10-19 23:29:42, krzychuk pisze:
No to fajnie teraz kazdy paser znajdzie bezproblemow zbyt na kradzione czesci zwłaszcza całe silniki |
|
Etaam, jak już rozbierano kradziony samochód na części (a nie były to stare trupy, ale zwykle nowoczesne auta), to bardziej i tak opłacalo się rozebrać silnik i osprzęt na drobniejsze elementy, niż sprzedawać cały silnik.
Obecnie, jak ktoś kupował samochód z zagranicy bez wbitych numerów silnika (a część z nich w EU miała tylko taką tabliczkę, która czesto podobno odpadała -tam nikt nie przywiązuje już od pewnego czasu wagi do n-rów silnika), to musiał stać w kolejkach w Wydz. Kom., uzyskiwać zgodę Ministra (sic) na niespełnianie części wymagań, nabijać nowe numery, etc. To dopiero była granda. A numer silnika, to co to było -> numer bloku silnika, który w nowoczesnym silniku stanowi tylko jego drobną czesc (taka turbosprężarka, układ wtryskowy, etc. stanowią duzo większą wartość). Ja się tam cieszę. Wy też powinniscie -> kupicie sobie nowy-używany silnik za 500,-zł i dalej do zabawy. Po kiego kosztowne remonty, etc. (trzeba tylko dobrze sprawdzić silnik przed zaqpem).