Z góry proszę o nie wywalanie tego wątku ponieważ nie dopisywałem sie do już istniejących bo chce by ktoś tu zajrzał i mi pomógł.
A teraz do sedna, w aucie działają mi po przekręceniu stacyjki światła, awaryjki, wycieraczki z wyjatkiem czasówki, zegarek, nawiewy, radio, oświetlenie w podsufitce, zapalniczka. Po odpaleniu auta nadal działają wyżej wymienione rzeczy a nie działają poswietlenie deski, kierunkowskazy, wskaźniki, kontrolki (z wyjatkiem świateł), światła stop. Po dodaniu gazu by wzbudzić alternator do pracy zapala sie podświetlenie deski rozdzielczej świecące małym światłem oraz kontrolka od ładowania akumulatora. Ładowania prawdopodobnie na akumulator nie ma. Najpierw myślałem że mi masa znikła, poprawiłem ją i nadal to samo, dowiedziałem sie ze moze to być wina alternatora bądź stacyjki, no ale światła mi działają wiec zabrałem sie za alternator, okazało sie ze plastikowa obudowa jest trochę przypalona, podejrzewałem szczotki bo alternator nie budzi sie do życia, szczotki niestety są ok, podejrzewam jeszcze mostek diodowy ale nie jestem tego pewien. Co to moze być i czy stacyjka ma jakiś na to wpływ bo przypomne że po dodaniu gazu zapala sie kontrolka ładowania i wraca podświetlenie dechy, reszta nadal nie działa.


