Witam
Moj pold dzisiaj nocowa³ pod chmurk±. Rano odpali³ bez problemu.ale przy probie ruszenia NAGLE COS J***O . Dzwiêk metalicznego stukania , po³aczony z bardzo g³osnym trzeszczeniem.
S³yszalny gdzies a ty³u. Dzwiek ten sie teraz pojawia jak auto postoi d³uzej na mrozie.
Po przejechaniu kliku mertow dzwiêk cichnie ale pozostaje baardzo g³osne stukanie s³yszalne przy najechaniu na nierownosci drogi typu przejazd kolejowy lub pofa³doway aswalt.
Zagl±da³em pod auto i nic tam chyba nie urwa³em.
Moj tato, ktory jedym polonezem przejezdzi³ ponad 15 lat twierdzi ze to:
a) silentblock na resorze ( rozpad³sie i juz go nie ma i z tad te trzeszczenie i stuki _
b)jakas "ig³a" czy cós na resorze
Ja stawiam na nieszczelny amorek ktory dosta³ wody , dziadowstwo zamarz³oi jak ruszy³em to amor powiedza³ pier**le, nie robie .
dodam ze przy szarpaniu za ko³o nie ma luzów, auto jest na trasie stabilne , nie p³ywa, nie znosi itp.. tylko to ³upanie na kazdej nierowno¶ci
Prosze o sugesite bo pokonuje dosc znaczne odleg³osci i boje sie ze skoncze na drzewie..

Ja to bym sie rowniez przygladnal na drazki reakcyjne tylnego zawieszenia - moze gumy sa wybite i to drazki tak wala? W kazdym razie ja tak mialem
Zycze szybkiego zlokalizowania i taniej naprawy