Marcinm - o takie podstawowe rzeczy to dbam

- i powiem Wam przy okazji co mnie najbardziej wykurza w mojej Toyce - jak mialem nissana (sunny 86r) to awarie slychac bylo wyraznie jakies 1000 km przed wystapieniem - a tutaj - kompletna cisza az do momentu kiedy sie zdarza...i tak bylo w tym przypadku - sprzeglo dzialalo idealnie - zero oznak zepsucia sie

a tak w ogole to rozebralismy z kolega auto wczoraj - po odkreceniu docisku wysypaly sie resztki tarczy...tarcza sie po prostu rozpadla (ta czesc ze sprezynami) - a okladziny i czesc zewnetrzna byla praktycznie jak nowa (po 150 tys. km) Powiem tylko, ze tarcza byla wyprodukowana przez pewna wloska firme (nie powiem jaka bo bylaby to antyreklama

Docisk, lozysko sa sprawne

nasza teoria jest taka, ze jeden albo dwa nity byly kiepsko zrobione - poluzowaly sie - a to sprawilo ze cala reszta byla bardziej obciazona - i po wizycie w gorach (ruszanie pod gore z 5-cioma osobami na pokladzie) wszystko skonczylo swoj pelen meczarni zywot

teraz zamowilem (niby japonska) tarcze za 150 zl... i w sobote bedziemy skladac autko

pozdrowionka i dzieki za opinie
