Szukałem na forum ale niestety albo źle szukałem albo nie ma rzeczywiście odpowiedzi na moje skromne pytanie.
Są 2 przypadki zauważalnego opadania obrotów na biegu jałowym.
Sprawa przedstawia się następująco:
1. Jezeli docisnę trochę wiecej gazu w razie potrzeby i po tym wrzucę auto na bieg jałowy to obroty spadają z wysokich gdzieś do 400-500 obr na około 1 sekundę i wzrastają do takich jakie powinny być czyli do 700-800 obr i jest w porządku.
2. Jezeli spuszczę samochód na luz jadąc np 90 km/h to obroty spadną do okolo 1000 i wszystko jest ok jak się auto zatrzyma z normalnego hamowania. Ale jezeli jadąc na luzie nagle zahamuję ostrzej to obroty walą w dół nawet do 400 obr i potrzyma jakieś 1-2 sekund i wpada z powrotem na 700-800 obr tak jak to powinno być. Ta sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że kiedyś miałem sytuację naprawdę nagłego hamowania i silnik mi zgasł, bo obroty zwaliły się do 200 i zdechł. Zablokowało się wspomaganie i ledwo co udało mi się ominąć przeszkodę.
Silnik krokowy jest nowy, wymieniany jakieś 4-5 tyś km.
Ale czy był nowy czy stary było ciągle to samo.
Auto jest 2.0 16V XEV.
Nadmienię, że to samo mam na gazie i na benzynie.
Czy wiecie co moze być przyczyną ??
Moze ktoś mi coś podpowie, bo zaczyna mnie to lekko irytować.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za poświęcony mi czas
Łukasz

