Współczuje
szkoda auta i kasy
bardzo możliwe, że bądą dzwonić, tyle,że pewnie dodzwonią się do poprzedniego właściciela, skoro auto nie przerejestrowane
koleś jak jest w porządku, to Wam pomoże-w końcu u nich złapanie takich złodzieii i odzyskanie auta jest liczone jako osiągnięcie i dostają za to sporą premię.
jeszcze pytanie apropos agenta ubezpieczeniowego-znacie gościa,czy wzięliście go z ogłoszenia?
prędzej obstawiałbym go jako informatora-wiedział,że fura nie ubezpieczona, znał pewnie rocznik i silnik żeby obliczyć składkę
nie ma co winic sprzedającego, za duże ryzyko za małe pieniądze-nie opłaci się,skoro koles sprzedal 4 letnie auto, wiec pewnie kupil nowe, przypuszczac nalezy wiec nie jest to sierżant ze służby patrolowej,tylko jakiś oficer
dla 3-4 tys zł które by dostał, nie zaryzykowałby utraty wszystkich uprawnien i przywilejów jakie daje zawód policjanta
znam kilku policemanów i nie mogę o nich złego słowa powiedzieć
co do zabezpieczeń-elektronika, zwłaszcza ta standardowa to lipa i pikus dla złodzieja
najlepsze są blokady mechaniczne i własne wydumki z odcieciami paliwa i zapłonu-wtedy zostaje skurczybykom tylko hol lub laweta