chcialem sie podzielic moimi refleksjami na temat eksploatacji Opelka
Asterke mam od pol roku, wpadla w sumie przypadkiem bo szukalem Audi A3/A4... najbardziej chcialem 1,8 T...
Poniewaz ostatnio wpadlo mi troszke grosza postanowilem powymieniac co nie co w autku:
pasek rozrzadku z pompa wody i rolkami i co tam jeszcze trzeba
olej, filtr olej ,powietrze, paliwa, kable wysokiego napiecia, akumulator bo padl, hamulce z tylu, swiece... ogolnie mowiac wsiooo i rachuneczek... 1500 zl
oczywiscie jest to pieniadz nie maly ale... gdzies przeczytalem ze w Audi 1,8 T wymiana rozrzadu z robocizna to okolo 1200zl bo trzeba zdjac lampy i zderzak... jak ja sie ciesze ze mam Opelka
nie problem kupic auto ale potem je utrzymac a Asterka uciazliwa nie jest... w ciagu pol roku oprocz wymienionych zmienilem zarowke i nic wiecej
ani razu nic nie padlo (no aku ale to jeszcze byl oryginalny)
OPEL RULEZ
pozdrawiam oplomaniakow


i parowanie szyb nawet latem-wystarczy ze troszke popada
) to go zostawie do konca zycia ze mna