Zblizam sie do 120k przebiegu w Yaris 1.0 2000r.
Mam problem z hamulcami - przy przegladzie rejestracyjnym wyszlo, że lewe są świetne, natomiast prawe ledwo mieszczą się w normie. Przy jeździe praktycznie tego nie czuc, ale cudem dostalem pieczatke do dowodu. Jaka naprawe polecacie?
Drugi problem to swiecaca kontrolka awarii silnika - jak przeczytalem w innym watku na forum to blad katalizatora. Caly czas tankowalem na BP w Czeladzi przy M1 i jak sie okazalo mogl to byc blad
Narazie planuje ja "zresetowac" a jak to nie pomoze to... na pewno nie wymienie katalizatora
Wykrecic zarówke?
Wymienic chce tez pasek rozrzadu... (lepiej pozniej niz wcale).
Oczywiscie nie chce robic tego wszystkiego w ASO! Czy z takimi naprawami moge pojsc do pierwszego lepszego warsztatu czy musze szukac kogos z odpowiednim sprzetem?
