Cytat:
|
2008-08-03 12:41:33, optrew pisze:
powiadasz iż ze stacjonarki nadaje wątpie ktoś kto ma dobrą stacjonarke to nie jest koleś od gęsi pasenia i myśę że to nie on on wie po co to sobie załorzyl...
|
|
Poraz kolejny kol. "optrew" nie ma racji.
CB-radiem zacząłem się interesować na początku lat 90'tych, gdy ono się w Polsce dopiero rodziło i wraz z kilkoma kolegami "zapaleńcami" zaczęliśmy tworzyć pierwsze na Dolnym Śląsku (i chyba w Polsce) Stowarzyszenie Użytkowników CB-radia "TUKAN" (nazwa powstała od nazwy niegdysiejszych "przenosiek" jednokanałowych). Powstawały w tamtych czasach stacje bazowe jak "grzyby po deszczu" i debili nie brakowało ani wtedy ani teraz, chociaż obecnie jest ich znacznie mniej. Wówczas takimi "elementami" zajmowały się odpowiednie służby, ale teraz pozostaje zrobić to tylko we własnym zakresie.
Cytat:
|
2009-12-18 19:08:13, aadi pisze:
ok. Ale jak namierzyć gościa który ma stacjonarkę i moc anteny taką ze nikt nie może się przebić w promieniu kuźwa 20 km ...?? Od jakiegoś czasu we wrocławiu jest takich trzech idiotów którzy nazywają siebie "RADIOOPERATORAMI" i ...
|
|
Najprostsza metoda to jazda po mieście z radiem wyposażonym w RF-gain i szukanie po najmocniejszym sygnale, w miarę potrzeby skręcając RF'a, aż sygnał już nie daje się skręcić. Wtedy odpinamy antenę, odkręcamy RF'a na max'a i ponownie jazda, aż dojedziemy pod odpowiedni dom
Szybkie rozpoznanie terenu i "przymusowa konserwacja anteny" namierzonego delikwenta, lub zatrucie mu życia przez "miłych" sąsiadów (nie zawsze i nie wszyscy sąsiedzi chcą współpracować).
We Wrocławiu do niedawna na Kuźnikach był taki oszołom "Stasiu", stracił kilka szyb i zamilkł. Teraz jego miejsce zajął Jarek z ul. Młyńskiej 1 - 1 piętro po lewej stronie, ant. pół fali na dachu - namierzyłem go (100% pewności, bo stojąc pod jego oknami groził mi z okna, że pośle mi cegłówkę na dach mojego auta) i każdemu podaję jego lokalizację. Ktoś mu już odciął neta na klatce - nie pomogło, "konserwacja anteny" -> spalona końcówka - miał coś lepszego a teraz tylko 3W na jakimś zastępczym tranzystorze (nadal nic to go nie nauczyło).
Jego koleś z Kozanowa z ul. Kolistej (jeszcze nie namierzyłem go dokładniej) również prosi się o przymusową konserwację, ale ponieważ nadaje sporadycznie, trudny do zlokalizowania. Słyszałem plotkę, że kolo ma zielone papiery i formalnie nie do ruszenia. Raz już była rzekomo u niego "ekipa" i na jakiś czas był spokój, jednak "feniks" odżył.
Jest jeszcze jeden oszołom (antyrządowiec), jednak ten nadaje prawdopodobnie ze wschodniej lub południowej części miasta, gdyż na północy i zachodzie dochodzi słabym i jednakowym sygnałem. Za tym jeszcze nie jeździłem.
Więc wszystko to kwestia czasu i chętnych ludzi, bo żadna służba tym się nie zajmie