Panowie
Wjechałem w jakąś dziurę (których nie mało) wywaliło bezpiecznik od radia i zegarka w kabinie. Natepnego dnia po wymianie bezpiecznika radio grało, pojawił się problem z uruchmieniem auta. Sprawdziłem jeszcze raz bezpieczniki w skrzynkach przy aku i w kabinie wszystkie są dobre (te które na oko widać, że nie są przepalone, bo są też takie zabudowane nie daję gwarancji, że są dobre, ale też nie wiem za co one odpowiadają).Myślałem że to świece więc je wymieniłem na nowe, aku też nowy, rozrusznik kręci jak szalony. W kabinie spiralka informująca o grzaniu świec świeci a potem gaśnie plus ciche pyknięcie pod maską wszystko w normie. Drogą prób i błędów zauważyłem, że nie ma napięcia na listwie zasilającej świece żarowe. Po podłączeniu przewodu bezpośrednio z aku na listwe toyka odpala bez gadania. Czy ktoś z Was miał już taki problem? Co może być przyczyną? Proszę o pomoc
Pozdrawiam
[ wiadomość edytowana przez: gilb dnia 2007-01-01 17:36:49 ]

