Witam.Mam takie pytanie do speców od elektryki samochodowej.
Dzis rano po powrocie z pracy mojej mamuśce buchnoł dym spod maski podczas drogi samochod byl mulasty i nie szedl tak jak powinien.. Po ogledzinach stwierdzilem iż upaliłu sioe kable masowe mianowicie:kabel łączący akumulator z nadwoziem oraz kabel łączący nadwozie z silnikiem.Po upaleniu tych kabli dym zniknoł.Są to takie jedne z ciensdzych kabli okolo 4mm srednicy kable grube idace do rozrusznika i główna masa od akumulatora do silnika nie ruszone..Nie wiem co moglo byc przyczyna ??czy mogło to byc brak styku na tych kablach??wychodzilo by na to iz na nadwoziu sie pojawil + takie moje podejzenie.Inna instalacja n ie ruszona czyli przy kompie i skrzynce bezpieczników(na szczescie) uogulniajac spalily sie wszystkie masy które byly najciensze.Ma ktos jakies pomysly???


