Mam Toyote Corolle z 1998 roku z przejechanymi 101 tysiacami km.zaleca sie wymiana przy 105 tysiacach Od nowosci nie byl wymieniany pasek rozrzadu i teraz pojawia sie moj problem. Obecnie jestem w anglii i wracam nia do kraju czyli prawie 2 tysiace km mnie czeka. Obawiam sie troche zerwania tego paska podczas podrozy (niemile wspomnienia z poloneza caro gdzie pasek rozrzadu rozlecial mi sie 3 razy w przeciagu 30 tysiecy) gdy to sie stanie na trasie problemy murowane
a koszty jeszcze wieksze. Wiec co radzicie wymienac czy dojedzie. Jesli wymieniac to jaki pasek jest dla tej toyoty to sie chyba liczy na zeby i szerokosc. szukalem w ksiezce serwisowej ale takich danych niestety nie podaja w necie sie nie moglem doszukac. Prosze o podanie tych danych jesli ktos je zna i firmy ktore produkuja te rzeczy (najlepiej swiatowe) Moge dodac ze jestem drugim wlascicielem nie liczac komisu. Auto urzytkowane przez dziadkow wiec chyba nie urzywali tego do szybkiej jazdy, Ja osobiscie lubie przycisnac, oczywiscie rozsadnie to pojemnosci silnika.
ps jesli ktos wie jak sie mowi pasek rozrzadu po angielsku bylbym wdzieczny ...

Kiepsko widze ten pasek.