Druga rzecz, że chyba sama regulacja orzewania coś nie teges...
Mam taki panel (ten na zdjęciu nie jest mój, ale taki sam):
Wczoraj w czasie jazdy próbowałem różnych ustawień i przy temp. zewnetrznej -4 stopnie stwierdziłem że:
1. tylko przy ustawieniu na 16 stopni (minimum) leci zimne powietrze (ale i tak cieplejsze niż na zewnątrz)
2. przy ustawieniu o 1-2 oczka powyżej 16 stopni leci ciepłe powietrze
3. przy ustawieniu powyżej, np. na godzinę 11 lub na środku (22 stopnie) leci już naprawdę gorące powietrze.
W praktyce części czerwonej ogrzewania nie ma sensu używać bo całość się reguluje na niebieskim. Dodatkowo chyba niekiedy jest jeszcze inaczej, tzn. już nawet na pozycji 1-2 oczka nad minimum leci z nawiewów powietrze gorące...
Słuchałem na zgaszonym silniku co się dzieje w czasie kręcenia pokrętłem ogrzewania i przy przełączeniu na minimum słychać wyraźnie jak jakiś silniczek się uruchamia. Przy przejściu z minimum na 1 oczko powyżej tak samo. Potem to może jeszcze raz czy dwa coś niekiedy się przelączy, niekiedy nie.
Pytanie na jakiej zasadzie to wszystko działa? Czy jest tam jakiś czujnik temperatury. Czy to może być zepsuty sam panel sterowania (są używki za 100-150 zł do kupienia), czy może silniczek itp...? Da się jakoś miernikiem ten panel sterowania posprawdzać?


