witam,
proszę o sugestie i pomoc doświadczonych użytkowników..
zauwazyłem że w mojej toyocie cieknie olej przekładniowy z miejsca gdzie wychodzi jedna z półosi ze skrzyni biegów.
w czasie wizyty u mechanika pan diagnozując wyciek postukał nieco w półośki i okazało się że obie "chodzą" nieco w pionie na jakieś 5mm. według niego natomiast powinny one sztywno i bez ruchu tkwić w obudowie mechnizmu różnicowego opd skrzynią.. i że lada ruszające się zębatki rozwalą mi pół skrzyni..
pytania:
a) miał rację czy wciskał kit ( ten warsztat nie ma u mnie najlepszej opinii ale był dostępny gdy akurat miałem czas zająć się sprawą wycieku)
b) jeśli miał rację i półosie nie powinny się wahać o te kilka mm, co mogło nawalić że się jednak ruszają?
c) jak "załatać" wyciek - czy to kwestia rozbiórki skrzyni biegów czy też jakiejś stosunkowo prostej (i miejmy nadzieję taniej) naprawy
z góry dzięki za pomoc


A w tej sytuacji to żeby nie wiem jaki simering założyć to i tak będzie cieknąć