i w zwiazku z tym mam pytanie do klubowiczow ktorym przytrafila sie ta przygoda i remontowali taki silnik:
co pada?
U mnie zaczelo sie od oleju w chlodnicy(bylo w innym poscie), a ze bardzo chcialem dojechac do garazu, silnik sie przegrzal i w koncu stanal.
Bylo to 1,6 ktore wrzucilem jakies 5kkm temu, tak wiec nie nacieszylem sie tymi dodatkowymi 5KM za dlugo
Po zdjeciu glowicy widok byl taki: uszczelka popekana i dziurawa, w jednym cylindrze 1cm nagaru, wszystkie uszczelki jakies takie spieczone i sztywne. glowica wg. zewnetrznych ogledzin nie popekala, moze ktos wie jak ja sprawdzic w srodku (no bo skad kurna ten olej?)
No i najlepsze: pierscienie na tym "nagarowanym" tloku szuraja, z czego wnioskuje, ze popekaly.
Jak to wszystko zobaczylem, niewiele myslac wykopalem stary silnik, rozebralem go w drobny mak, nowe uszczelki i wlozylem go do auta = teraz jezdze wolniej i ostrozniej.
Tesknie jednak za 1,6 wiec jesli ktos podpowiedzialby mi na co zwrocic uwage przy kapitalce, bede wdzieczny..
PS. widzial ktos uszczelki pod glowice made in slovenia? W sklepie tylko takie byly, braklo Morpaku do ktorego mam najwieksze zaufanie, i zalozylem cos wygladajace jakby to pies wszamal i zwrocil
