Witam.
Pojechałem potestować hamulce po wymianie klocków na odludną drogę. Hamulce jak żyleta, ale w międzyczasie nastąpiło cos takiego:
-podczas przyspieszania (gaz do dechy) na 2 biegu nagle silnik przestał ciągnąć, zgasł i zamigotała kontrolka "engine". Obroty w tym momencie były ok 6tys. Przez parę minut nie dał się silnik uruchomić i "engine" migało. Potem zaskoczył jakgdyby nigdy nic i działa ok., ale już go tak nie forsowałem.
Co to mogło być?
Jak się silnik zachowuje po odcięciu paliwa przy zbyt wysokich obrotach?
Tu raczej za wysokich obrotów jeszce nie było.
Wiesiek (Maestro)

